Rozdział 5
Ja zaniosłam swoje rzeczy do pokoju Rossa bo wszyscy mi tak kazali a, Ross
stał
z mina typu o.O. Okeeeeeeeej to było troszeczkę dziwne ale to co potem się
działo….. Więc tak po zaniesieniu moich rzeczy na górę udaliśmy się do salonu.
Rocky wziął butelkę i zaczęła się gra….. Wypadło na Rydel. Rocky wymyślił coś
co najwyraźniej wstrząsnęło Ryd i Ellem.
- Pytanie czy Wyzwanie? – zapytał Rocky. Po dłuższym zastanowieniu Ryd
odpowiedziała.
-Wyzwanie.
- No okkkkk…… No to pocałuj Ella przez 20 sekund. – powiedział szczęśliwie
Rocky . Ja ubrałam na twarz uśmieszek.
- CO!? – wydarli się razem.
- No to, butelka to butelka – powiedział tym razem Riker.
- No okk. – powiedziała Ryd z lekkim obrzydzeniem. No w sumie nie dziwię się
jej
to niesmaczne całować się ze swoim przyjacielem. Ciekawe jak by to było jak
bym ja i Ros…….. O Jezu! O czym ja myslę! Okej zakochałam się w nim ale, no
bez przesady. Dobra odbiegam od tematu! Rydel pocałowała Ella przez 30
sekund!!! 30! Rozumiecie!? Jak się odkleili od siebie kontynuowaliśmy grę. Rydel
zakręciła i jak na złość wypadło na mnie. Ryd uśmiechnęła się złośliwie.
- Pytanie czy Wyzwanie? – zapytała Ryd. Pomyślałam a co mi tam!
- Wyzwanie – odpowiedziałam pewnie.
- Okkkkkk…….. No to założysz bluzkę Rossa będziesz w niej spała i chodziła
caaaaaaaaały jutrzejszy dzień – powiedziała i uśmiechnęła się najsłodziej jak
umiała.
- Spoko. – powiedziałam obojętnie i poszłam na górę do pokoju Rossa.
Podeszłam do jego szały i ją otworzyłam. WOW! Jak na chłopaka to wow! Ma
wszystko poukładane. Wzięłam sobie różową bluzkę z napisem MUSIC :D. Cos
dla mnie pomyślałam. Poszłam do łazienki Rossa i założyłam bluzeczkę, koło
prysznica stała jakaś woda w wiadrze ok dziwne ale ok. Kiedy wyszłam
popatrzyłam w lustro. Kurde ja mam paradować wszędzie w takiej wielkiej
bluzce.
No cóż najwyżej się zwiąże dół w kokardkę pomyślałam i wyszłam z pokoju jak
wpadłam do pokoju to wszystkim źrenice się rozszerzyły.
- Ryd! Serio!? Serio!? Ja mam w takim czymś paradować po mieście!? –
powiedziałam błagalnym tonem
- Tak! – a jak zdejmiesz to pożałujesz a wiesz jakie są moje zemsty. A tak na
marginesie ładnie ci w niej – powiedziała Ryd
- No Rydel ma rację – zawtórowali jej wszyscy.
- No Ryd ma rację jak chcesz to możesz sobie wziąć tą bluzeczkę do twarzy ci w
niej – powiedział Ross i się wyszczerzył.
- Spoko, dzięki. – powiedziałam i musnęłam jego policzek.
- Dobra gramy dalej, Lau kręcisz. – powiedział Riker
-No ok. –odpowiedziałam i zakręciłam butelką. Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii………………….
wypadło na RIkera.
-uuuuuuuuuuuuuu- rozległy się huki
-Pytanie czy Wyzwanie?- zapytałam.
-Wyzwanie – powiedział nie pewnie widać ze się trochę bał i dobrze.
- Ok poczekaj – powiedziałam i wstałam z podłogi kierowałam się kuchni i
zawołałam – Ross chodź na chwilkę proszę – wydarłam się kuchni
przygotowując
śmierdzącą substancję .
- No co się stało?- zapytał
- Czy dla Rika wystarczy napój składający się z : soku z cytryny, ketchupu,
orzeszków solonych, soku z pomarańczy, sosu barbecue i soku z papryczki chili?
– zapytałam a Rossiaczek wybuchną histerycznym śmiechem a ja razem z nim.
- Chodź do salonu musimy mu to dać – powiedziałam między atakami śmiechu.
Super rozdział*)
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak zareaguje Rik ;)
Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału:)
Dzięki :) :* #Rossiaczkowa
Usuń