Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 10 maja 2015

Rozdział 5

Rozdział 5

Ja zaniosłam swoje rzeczy do pokoju Rossa bo wszyscy mi tak kazali a, Ross 

stał 

z mina typu  o.O. Okeeeeeeeej to było troszeczkę dziwne ale to co potem się 

działo….. Więc tak po zaniesieniu moich rzeczy na górę udaliśmy się do salonu. 

Rocky wziął butelkę i zaczęła się gra….. Wypadło na Rydel. Rocky wymyślił coś 

co najwyraźniej wstrząsnęło Ryd i Ellem.

- Pytanie czy Wyzwanie? – zapytał Rocky. Po dłuższym zastanowieniu Ryd 

odpowiedziała.

-Wyzwanie.

- No okkkkk…… No to pocałuj Ella przez 20 sekund. – powiedział szczęśliwie 

Rocky . Ja ubrałam na twarz uśmieszek.

 - CO!? – wydarli się razem.

- No to, butelka to butelka – powiedział tym razem Riker.

- No okk. – powiedziała Ryd z lekkim obrzydzeniem. No w sumie nie dziwię się 

jej 

to niesmaczne całować się ze swoim przyjacielem. Ciekawe jak by to było jak 

bym ja i Ros…….. O Jezu! O czym ja myslę! Okej zakochałam się w nim ale, no 

bez przesady. Dobra odbiegam od tematu! Rydel pocałowała Ella przez 30 

sekund!!! 30! Rozumiecie!? Jak się odkleili od siebie kontynuowaliśmy grę. Rydel 

zakręciła i jak na złość wypadło na mnie. Ryd uśmiechnęła się złośliwie.

- Pytanie czy Wyzwanie? – zapytała Ryd. Pomyślałam a co mi tam!

- Wyzwanie – odpowiedziałam pewnie.

- Okkkkkk…….. No to założysz bluzkę Rossa będziesz w niej spała i chodziła 

caaaaaaaaały jutrzejszy  dzień – powiedziała i uśmiechnęła się najsłodziej jak 

umiała.

- Spoko. – powiedziałam obojętnie i poszłam na górę do pokoju Rossa. 

Podeszłam do jego szały i ją otworzyłam. WOW! Jak na chłopaka  to wow! Ma 

wszystko  poukładane. Wzięłam sobie różową bluzkę z napisem MUSIC :D. Cos 

dla mnie pomyślałam. Poszłam do łazienki Rossa i założyłam bluzeczkę, koło 

prysznica stała jakaś woda w wiadrze ok dziwne ale ok. Kiedy wyszłam 

popatrzyłam w lustro. Kurde ja mam paradować wszędzie w takiej wielkiej 

bluzce. 

No cóż najwyżej się zwiąże dół w kokardkę pomyślałam i wyszłam z pokoju jak 

wpadłam do pokoju to wszystkim źrenice się rozszerzyły.

- Ryd! Serio!? Serio!? Ja mam w takim czymś paradować po mieście!? – 

powiedziałam błagalnym tonem

- Tak! – a jak zdejmiesz to pożałujesz a wiesz jakie są moje zemsty. A tak na 

marginesie ładnie ci w niej – powiedziała Ryd

- No Rydel ma rację – zawtórowali jej wszyscy.

- No Ryd ma rację jak chcesz to możesz sobie wziąć tą bluzeczkę do  twarzy ci w 

niej – powiedział Ross i się wyszczerzył.

- Spoko, dzięki. – powiedziałam i musnęłam jego policzek.

- Dobra gramy dalej, Lau kręcisz. – powiedział Riker

-No ok. –odpowiedziałam i zakręciłam butelką. Iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii………………….  

wypadło na RIkera.

-uuuuuuuuuuuuuu- rozległy się huki

-Pytanie czy Wyzwanie?- zapytałam.

-Wyzwanie – powiedział nie pewnie widać ze się trochę bał i dobrze.

- Ok poczekaj – powiedziałam i wstałam z podłogi kierowałam się kuchni i 

zawołałam – Ross chodź na chwilkę proszę – wydarłam się kuchni 

przygotowując 

śmierdzącą substancję .

- No co się stało?- zapytał

- Czy dla Rika wystarczy napój składający się z : soku z cytryny, ketchupu, 

orzeszków solonych, soku z pomarańczy, sosu barbecue i soku z papryczki chili? 

– zapytałam a Rossiaczek wybuchną histerycznym śmiechem a ja razem z nim.

- Chodź do salonu musimy mu to dać – powiedziałam między atakami śmiechu.

2 komentarze:

  1. Super rozdział*)
    Jestem ciekawa jak zareaguje Rik ;)
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału:)

    OdpowiedzUsuń