Rozdział 4
-Hmmmm………… O jest ta ładna bluzka! –powiedziałam i podałam mu
turkusową bluzkę z napisem „music” –masz, a buty czarne Conversy –
powiedziałam i podałam mu czarne spodnie i kilka gumowych bransoletek.
- Ładny zestawik, dzięki. Poczekaj chwilę ja idę się przebrać – powiedział i
zniknął za drzwiami a, ja zasiadłam do pianina. Zaczęłam grać na pianinie znaną
nam z Ross’em piosenkę, grałam dalej ponieważ nie zauważyłam Rossa. Po
chwili usiadł koło mnie i dołączył się do grania. Cały czas się uśmiechaliśmy do
siebie. Było magicznie. Czułam motyle w brzuchu. Kiedy skończyliśmy
zaśmialiśmy się i wstałam od pianina. Ross odruchowo spojrzał na zegarek i
rozszerzyły mu się źrenice.
- Chodź szybko! Bo się spóźnimy! Szybko! – powiedział ciągnąc mnie do garażu
do samochodu. – Wsiadaj szybko! –powiedział otwierając mi drzwi do Jeep’a.
Prawdziwy dżentelmen pomyślałam. Jechaliśmy 10 minut śmiejąc się i
rozmawiając. Wreszcie dojechaliśmy do celu jak mówił Ross. Wysiedliśmy z
samochodu był to jakiś klub na bezludziu. What?
- Dzieś ty mnie wywiózł? – zapytałam
- Aaaaaa no tak jakoś. No nieważne, chodź! – powiedział i znowu mnie pociągnął
do wejścia do klubu. Weszliśmy i był tłok Ross ustawił mnie w pierwszym
rzędzie a, sam poszedł na scenę.
*
Oczami Rossa*
Oczami Rossa*
Postanowiłem zrobić Laurze niespodziankę. Razem z moim rodzeństwem
postanowiłem zagrać dla niej piosenkę. Specjalnie na powitanie. TA piosenka
miała wyznawać moje uczucia do Laury. Tak, zakochałem się w niej. Bardzo za
nią tęskniłem, próbowałem odebrać sobie życie, zatopić smutki w alkoholu a,
nawet chciałem brać narkotyki ale, Rydel mnie we wszystkim powstrzymywała.
Nikomu nie powiedziałem że, kocham Lau. Chcę jej wyznać miłość ale, to takie
trudne. Musze koniecznie poradzić się Rydel ona jest takim jakby rodzinnym
psychologiem. Ona zawsze umie pomóc, poradzić, doradzić i za to też ją
kochamy. Dobra odbiegam od tematu. Zostawiłem Lau na widowni i sam
pobiegłem na scenę. Po chwili wyszło moje rodzeństwo, widziałem jak laurze
rozszerzają się źrenice. Zagraliśmy. Lau miała łzy w oczach i cały czas się
uśmiechała.
*Oczami Lau*
Kiedy rodzeństwo weszło na scene źrenice mi się rozszerzyły. Ross mówił
przecież że, przyjadą dopiero za tydzień. Chyba to miała być niespodzianka. Ta
piosenka na powitanie była piękna. Miałam łzy w oczach, łzy szczęścia. Zaraz po
występie ludzie piszczeli i bili brawa a, ja po prostu jak gdyby nigdy nic wbiegłam
na scenę i przytuliłam się do każdego z nich ale, najdłużej do Rossa. Kiedy
wyszliśmy klubu wszyscy cieszyliśmy się swoją obecnością. Zapadał już wieczór.
-Ej, Lau chodź do nas przenocujesz u nas najwyżej my pójdziemy do domu a, ty
za chwilę przyjdziesz przecież mieszkamy naprzeciwko siebie. Zgodzisz się
proszęęęęęęee! Zrobimy sobie wieczorek filmowy będziemy grać w butelkę. No
weś, zgódź się! – powiedział błagalnie Riker
- No ok, tylko dajcie mi chwilkę żebym, się pozbierała i wzięła coś z domu. –
powiedziałam
- OK. – krzyknęli radośnie wszyscy jak zsynchronizowani po tym wybuchliśmy
histerycznym śmiechem. No i co że ludzie się gapili na nas jak na idiotów ale,
nas
to nie obchodziło.
- Poczekajcie 15 minut albo , mnie a, jak będziecie się zakładać ile mnie nie
będzie gorzko pożałujecie przy grze w butelce! – pogroziłam i weszłam do domu.
W salonie siedziała cała rodzina. Postanowiłam przemknąć do pokoju
niezauważalnie i w pokoju napisać kartkę gdzie jestem i kiedy wrócę. Jak
postanowiłam tak zrobiłam. Wohooooo! Udało mi się przejść na schody
niezauważalnie i niesłyszalnie. W pokoju spakowałam do torebki kilka rzeczy
takich jak: piżama, ubrania na jutro ( zwiewna sukienka, koturny + dodatki),
kosmetyki, telefon i portfel. Napisałam w pośpiechu kartkę. Jej zawartość
brzmiała tak:
Drogi tato!
Jestem u Lynch’ów. Zostaje u nich na noc. Nie martwcie się o mnie. Wrócę jutro
nie wiem kiedy.
Lau <3
Położyłam kartkę na komodzie przedpokoju i wyszłam na palcach z domu.
Zwartą grupka przeszliśmy przez ulicę i weszliśmy do domu Lynch’ów. Rik
powiedział że ich rodzice wyjechali na tydzień więc zacznie się zabawa! ( nie
impreza – od. Aut.)
------------------------------------------
No i jest rozdział! :)
KOMENTUJCIE! Proszę...
#Rossiaczkowa
SUPER ROZDZIAŁ! Tylko krótki: (
OdpowiedzUsuńAle i tak ZAJEFAJNY ROZDZIALIK!!!!
Nie mogę się doczekać nexta; ):*
Mam nadzieję że będzie niedługo; )
Szczerze to na razie nie mam czasu ich przedłużać, ale z czasem będą się robił dłuższe :) Rozdział już dodaję! :D #Rossiaczkowa PS Dodam dwa xD
OdpowiedzUsuń