Rozdział 8
*Oczami Rossa*
Postanowiłem zrobić Lau małą niespodziankę. Chcę dzisiaj wyznać jej uczucia
którymi ją darzę. Zabiore ja na spacer na plażę i jak będziemy szli to zawiążę jej
oczy. Zrobiłem dla niej mini koncert R5 na plaży, zagramy piosenkę która
wyznaje
moja miłość do niej. Jest oczywiście wmieszane też w to moje rodzeństwo.
*
Oczami Lau*
Oczami Lau*
Wreszcie weszliśmy do mojego domu. Na złość mama schodziła ze schodów.
- Cześć – powiedziałam zimno do matki
- Dzień dobry – powiedział Ross
-Cześć córciu, dzień dobry Ross – powiedziała miło i zeszła ze schodów. My
poszliśmy do pokoju odstawić kwiaty Kiedy to robiliśmy Ross wypalił:
-Weź się jakoś stosowniej ubierz bo znowu cię gdzieś porywam – powiedział
szczerząc się.
- No ale mi jest tak dobrze…- marudziłam mając na sobie ubranko Rossiaczka
- Urg… poczekaj – powiedział zniknął za drzwiami garderoby. Po chwili wyszedł
z
pięknym zestawem.
- masz i szybko się przebierz – powiedział i podał mi szpilki czarne, w kwiatki na
10 cm obcasie, czarną bluzkę na ramiączka w takie same kwiatki co na butach,
beżowe rurki i beżową kurtkę ze skóry krótką do talii
- Dzięki – powiedziałam i cmoknęłam go w policzek. Zwinnymi ruchami poszłam
do łazienki i ubrałam się w to co przygotował mi Ross. Włosy zostawiłam
rozpuszczone i zrobiłam make up w postaci: tusz po rzęs brudny róż na powieki
kolor kwiatków na butach i bluzce, eyeliner i leciutki malinowy błyszczyk.
Wyszłam z łazienki i Ross po raz kolejny oniemiał w porę się ocknął bo
zażyłabym drastycznych środków.
- No i jak może być? – zapytałam szczerząc się.
- No pewnie że tak wyglądasz ślicznie - powiedział i mnie pociągnął mnie do
wyjścia.
- No kurde Ross naucz się że jak mam 10 cm obcasy to w nich nie biegam! –
krzyknęłam
- Ok, ok a teraz chodź do samochodu – pw* i otworzył mi drzwi do samochodu.
Jechaliśmy gadając i śmiejąc się. Ross wreszcie pw że jesteśmy na miejscu,
wysiadłam i Ross zasłonił mi oczy fioletową chustką i poprowadził mnie na
miejsce. Trwało to gdzieś tak może 15 minut. Pw że jesteśmy na plaży więc się
ucieszyłam bo uwielbiam przebywać na plaży. Jakoś głośniej pw że mogę zdjąć
opaskę z oczu więc posłusznie to zrobiłąm. To co zobaczyłam po prostu
wprawiło
mnie w obłęd, oczy wyszły mi z orbit, no może prawie……
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz