Rozdział 11
Nadal czekaliśmy na jakieś wieści na temat Rika. Każdy miał jakiś wsparcie. Ja
mojego Rossa, Rydel Ella, Rocky Lily (swoją nową dziewczynę), Ryland Kate(tez
jego nowa dziewczyna) tylko Van jak przyjdzie będzie sama. Nie wiem jak ona
sobie poradzi. Właśnie do Rikera weszła pielęgniarka Lae jak szybko weszła tak
szybko wyszła, a raczej wybiegła. Zaraz za nią pobiegł lekarz do jego Sali.
- Ross, co się dzieję? Ross, Ross! – krzyczałam do Rossa przez płacz.
Widziałam Ross chciał zgrywać twardego, ale mu to nie wyszło i sam zaczął
płakać.
- Lau, kochanie skąd mam wiedzieć. Wszystko będzie dobrze. – próbował ciągle
mnie pocieszyć Ross.
- Nie będzie dobrze! Ty tylko tak mówisz, każdy zawsze tak mówi. To wszystko
prze ze mnie. Gdybym zareagowała wcześniej, a nie po 4 godzinach tylko po 2
na pewno byłoby lepiej. To prze ze mnie tu trafił! – cały czas się obwiniałam bo to
była moja wina.
- Lau, nawet nie waż się obwiniać! To nie twoja wina jeżeli już to może jego to on
nie powinien się ciąć żyletką z powodu Van.
- O wilku mowa – powiedziała Lau widząc Van wbiegającą na korytarz.
- Co się stało? Halo no! – mówiła, a my milczeliśmy
- No bo Van….. jak ty wybiegłaś po tym incydencie to już nie wytrzymałam tylko
poszłam z nim na górę i mu wszystko powiedziałam o John’ie. On po tym się
załamał i zamknął się w łazience na 4 godziny po 4 godzinach Ross wyważył
drzwi i zobaczyliśmy tam Rika w wielkiej kałuży krwi z żyletką w rękach. Od razu
zrozumieliśmy dlaczego się pociął. Powiedziałam Rossowi. Potem
zadzwoniliśmy
po karetkę no i jak przyjechała to nie pozwolili nikomu jechać z nimi, więc ja z
Rossem zostałam w domu bo musiałam ochłonąć, a oni pojechali, a m potem
dojechaliśmy. – zakończyłam swój monolog, a Van wpadła w płacz. Chciałam ją
przytulić, ale wyprzedziła mnie Rydel. Zrobiła to za mnie, a ja znów coś zaczęłam
mamrotać że to moja wina , płacząc i przytulając się do Rossa.
*Narrator*
Wszyscy byli załamani i bezsilni. Ross i Laura jak i wszyscy ciągle mieli w
pamięci ten straszny widok Rikera. Laura miała całe mokre ubranie od łez., więc
się przebrała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz