Łączna liczba wyświetleń

sobota, 16 stycznia 2016

Rozdział 40

Rozdział 40
*Oczami Lau*
Za drzwiami stała rodzinka Lynch, ze swoimi pakunkami. Yyy??? Aaaa no taaaaa. To przecież przed nasz dom ma podjechać autobusik. Zapomniaaałaaam. 
- Rosssss! Złaź z walizkami - wydarłam się z holu.
- No już idę, idę... - wydarł się do mnie. Rodzinka tylko popatrzyła się na mnie dziwnie.
- No co? - zapytałam zdezorientowana.
- Nic, nic. - odpowiedzieli chórkiem, a ja zmrużyłam oczy.
- ...tylko nie wiem czy wiesz, ale za pół godziny jest autko, a ty jesteś nie ubrana. - zaczął się śmiać Ross, przytulający mnie od tyłu.
- Cholera jasna! - wrzasnęłam i pobiegłam do sypialni. Z dołu było tylko słychać śmiech. Ja wybrałam z szafy to:

( do torebki doczepiłam pasek) i pobiegłam do łazienki. Wzięłam 5 minutowy prysznic. Potem wytarłam się dokładnie i włożyłam sukienkę oraz buty. Make up zrobiłam też w 5 minut, oto efekt końcowy:
Wybrałam taki, ponieważ uważałam, że pasował mi do butów.  Nad fryzurą poświęciłam dokładnie 7 minut. Jeszcze tylko malinowy błyszczyk......... i gotowe! Gdy wyszłam z łazienki, chwyciłam moją torebkę. Wpakowałam do niej: gumę do żucia, perfumy, tusz do rzęs z błyszczykiem, telefon, słuchawki i portfel. Torebkę założyłam na ramię i szybko zbiegłam po schodach do salonu. Gdy zatrzymałam się po chwili, zobaczyłam całą rodzinkę wraz z Rossem wpatrzoną we mnie, z szeroko otwartą buzią. 
- Wow! - powiedzieli znowu chórkiem.
- Co? - zapytałam naprawdę zdezorientowana.
- Ślicznie wyglądasz.- powiedział Ross podchodząc do mnie z uśmiechem i mnie całując, ja złapałam go za kark jedną ręką, a drugą położyłam na torsie, on złapał mnie w talii. 
- Awwww....- powiedziało rodzeństwo. Oboje uśmiechnęliśmy sie przez pocałunek. Niestety, przerwał nam tą sielankę trąbiący autobus. Urgh! Dlaczego w takim momencie!? Ale zaraz pomyślałam sobie, że jedzie dłuuugo, więc będę miała Rossa tylko dla siebie. Jak chłopaki zapakowali walizki, wszyscy wsiedliśmy do autobusu, było tam ślicznie! Panowały tam kolory beż, biały, brązowy, kawowy... My z Rossem od razu zajęliśmy kanape dla dwojga...
---------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję, że się podoba. Jeszcze może dzisiaj napiszę 41 :D
#Rossiaczkowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz